Biorę udział w wielkiej międzyblogowej wymianie książkowej „Przeczytaj & podaj dalej!” :)

To już druga edycja tej akcji. Wszystko dzięki Dagmarze z socjpatka.pl oraz Magdzie z Save the Magic Moments. Dziewczyny dziękuję!

Pora więc odkurzyć zalegające na półce książki i puścić je w świat :)

 

Wymienię:

„Coaching czyli restauracja osobowości” – Maciej Bennewicz

„Bóg, kasa i rock’n’roll” – Szymona Hołownia, Marcin Prokop

„Bądź Paryżanką gdziekolwiek jesteś” – Anne Berest, Audrey Diwan, Caroline De Maigret,

„Feng Shui” – Philip Wilson

„Zaklinacz czasu” – Mitch Albom

 

Książki są w stanie bardzo dobrym. Polecam!

20161002_152703-01

 

 

Każdy z nas przynajmniej raz w życiu coś -komuś doradził. O ile doradzanie w życiu zawodowym można uznać za dopuszczalne (choć i tutaj są rozbieżne opinie na ten temat), tak doradzanie w życiu prywatnym jest już lekko niebezpieczne.

Jeśli w życiu zawodowym masz problem, to szukasz rady u osoby, która jest ekspertem w danej dziedzinie, zrobiła już to, co Ty planujesz zrobić i odniosła sukces, miała podobny problem do Twojego i udało jej się go skutecznie rozwiązać. Jeśli rada okaże się nie trafiona, no cóż, co najwyżej będziesz miała potkniecie biznesowe, może stracisz trochę czasu i kasy.

Jak to natomiast jest z radami w życiu osobistym?

Wyobraź sobie, że przychodzi do Ciebie przyjaciółka, bo pokłóciła się ze swoim facetem. Opowiada jak jej źle, co zrobiła ona, co zrobił on, wylewa łzy. Co robisz?

a) poklepujesz ją po ramieniu i mówisz, że wszystko się ułoży,
b) mówisz jaki jej facet jest głupi, że nie docenia tego co ma,
c) radzisz jej, by uciekała gdzie pieprz rośnie, byle daleko od niego,
d) radzisz jej, żeby się odgryzła na nim i zrobiła mu na złość,
e) radzisz jej, żeby go olała i zadbała o siebie,
f) radzisz jej….

No właśnie co zrobić w takiej sytuacji?
Na pewno nie doradzaj!!! To najgorsze co możesz dla niej zrobić, dlaczego?

1. Nie jesteś ekspertem od jej życia.

2. Nie znasz sytuacji od podszewki – znasz tyko wersję wydarzeń swojej przyjaciółki. Nawet jeśli ona mówi „On zrobił to i to, powiedział to tamto, zachowywał się tak i tak” to tylko jej subiektywna ocena. Nawet jeśli stara się być obiektywna, to fakt, że sytuacja dotyczy jej bezpośrednio, dotyka ją i boli, wypacza już ten obraz i staje się subiektywną opinią.

3. Nawet jeśli przeszłaś przez podobny problem, to pamiętaj, jego okoliczności, ludzie biorący w nim udział, otoczenie są zupełnie inne niż u Twojej przyjaciółki. Tym samym rozwiązanie, które zadziałało u Ciebie, niekoniecznie musi zadziałać u kogoś innego. Każdy z nas ma tzw. swoją mapę. Gdybyśmy chcieli narysować  np. drogę do pobliskiego sklepu, każdy narysuje ją inaczej, zwróci uwagę na inny szczegół, kolor, zapach.  Spróbuj przeprowadzić taki eksperyment ze znajomymi i porównaj wasze mapy. Co zauważyłaś?

4. Jeśli zaczniesz wieszać psy na jej ukochanym, a oni na drugi dzień się pogodzą, pomyśl jak będzie się czuła twoja przyjaciółka? Ile złych słów na temat jej partnera wypowiedzianych przez Ciebie, będzie kołatało się w jej głowie?

5. Jak będziesz czuła się Ty kiedy oni się rozejdą? Jesteś pewna, że o to dokładnie Ci chodziło? Chciałaś wywrócić jej życie do góry nogami? Chcesz usłyszeć, że to dzięki twoim radom?

Pamiętaj! Ludzie nie potrzebują rad w sytuacjach osobistych. Potrzebują wsparcia, dobrego słowa, przytulenia, zabrania do kawiarni na dobre ciacho. potrzebują chwilowej odskoczni od swoich problemów, by móc się zdystansować.

Każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje życie i to, jak ono wygląda powinno być konsekwencją podjętych przez nas decyzji. Naszych decyzji.

Ty masz swoje podwórko i dbaj o nie. Nie zaglądaj do podwórek innych ludzi. To ich życie! Chcesz pomóc? Nie bądź doradcą tylko bądź wsparciem. Po prostu bądź

 

 

Każdy z nas ma klinikę odnowy biologicznej w domu, i nie mówię tu o domowym SPA ;) Osobiście bardzo mocno dbam o swoją klinikę a Ty?

Czy wiesz, że co sekundę wymienia się w Tobie 20 milionów komórek?! Oznacza to, że codziennie otrzymujesz w prezencie 1,5 kg zregenerowanego ciała! Tradycyjnie, jak to ostatnio w naszym kraju bywa ;) wszystko dzieje się nocą, podczas snu.

Sen jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu. W czasie snu:
– regeneruje się Twój organizm (pamiętasz? 1,5 kg nowego ciała ;))
– odbudowuje się energia, którą zużyłaś podczas dnia,
– utrwala się w pamięci to, czego uczyłaś się ostatnio- łatwiej więc zapamiętasz materiał, którego uczyłaś się np. do egzaminu,
– czyści się tzw. magazyn pamięci świeżej, oznacza to, że usuwane są nieprzydatne informacje, które zgromadziłaś poprzedniego dnia, dzięki temu następnego dnia możesz przyjąć kolejna porcję informacji.

Co więc dzieje się w Twoim organizmie kiedy zarywasz noc?

Pomyśl, który z tych poniższych objawów zdarzyło Ci się mieć:
– zmęczenie – brak energii,
– utrata kontroli nad emocjami – byłaś rozdrażniona, łatwo popadałaś w konflikty, robiłaś awantury bez powodu,
– byłaś nieprzyjemna dla innych a może niezbyt łaskawa dla siebie samej,
– częściej popełniałaś błędy,
– byłaś rozkojarzona,
– ciężko było Ci coś zaplanować i działać skutecznie,
– miałaś podkrążone oczy, szarą skórę.

Jeśli wiec, zależy Ci, by Twoją metrykę zdradzały Twoje dzieci a nie Twój wygląd. Jeśli chcesz być niczym młoda bogini: pełna werwy i o błyskotliwym umyśle. Stosuj się do poniższych zasad:

1. Kładź się spać i wstawaj o tej samej porze.
2. Ruszaj się – wysiłek fizyczny powoduje, że sen jest głębszy i trwa dłużej. Na godzinę przed snem nie ćwicz, nie pracuj intensywnie. Wycisz się.
3. Unikaj drzemek w ciągu dnia, trwających dłużej niż 30 min. Jeśli dopada Cię zmęczenie idź na spacer, sięgnij po metody relaksacyjne, weź ciepłą kąpiel.
4. Nie pij dużo przed snem, abyś w nocy nie musiała wybudzać się, by iść „siusiu”.
5. Unikaj wieczorem używek: papierosów, kofeiny czy alkoholu (alkohol wypity przed snem zaburza jego cykl co powoduje, że jest on płytki i przerywany).
6. Nie objadaj się przed snem, zjedz max 3 godz. przed snem – daj organizmowi szansę na regenerację, a nie każ mu trawić Twojej późnej kolacji.
7. Jeśli to możliwe w sypialni unikaj telewizora i komputera.
8. Zadbaj o temperaturę w sypialni – powinno być na noc chłodno ok. 17-19 stopni. Wywietrz pomieszczenie przed snem.
9. Zadbaj o zaciemnienie sypialni (rolety, grube zasłony).
10. Na 2 godziny przed snem weź ciepła kąpiel

 

Dobrej nocy!

 

 

Fantazja, fantazja bo fantazja jest od tego…

Ten przebój Fasolek, z moich dziecięcych lat często pojawia się w mojej głowie. Swoją drogą to bardzo dziwne, że hit sprzed 30 lat jeszcze pamiętam, a np. sinusów i cosinusów ze szkoły średniej już nie ;) Czy zdarzyło Ci się kiedyś fantazjować?

Słowo fantazja ma wiele znaczeń, czasami dosyć sprzecznych. Jak otworzyłam słownik synonimów to sama się zdziwiłam! Oprócz wyobraźni znalazłam tam ekstrawagancję, pragnienie, bajkę, ułudę, blef a nawet bańki mydlane ;)

Dziś natomiast chciałabym, aby twoja uwaga popłynęła w kierunku bystrości, konceptu kreatywności, polotu, pomysłowości, inwencji, marzeń i zuchwałości.

Pewnie wiesz kim był Walt Disney. Człowiek, który stał się legendą animacji i filmu już za życia? Na początku swojej drogi zawodowej nie miał nic, prócz talentu rysownika, niesamowitej wyobraźni i determinacji. Te 3 czynniki sprawiły, że doszedł tam, gdzie chciał. To niewątpliwie postać o ogromnej fantazji.

Niektórzy ludzie mogą powiedzieć, że miał szczęście a drudzy, że spotkał odpowiednich ludzi. Prawda jest taka, że człowiek, który marzy i jest zdeterminowany, by te marzenia osiągnąć – dopina swojego celu.

Często pewnie słyszysz slogan: Marzenia się spełniają! Mi dużo bliższe sercu jest stwierdzenie Jakuba Bączka: „Marzenia się spełnia!” I ma rację :) Samo się nie zrobi!

Pamiętaj, że czas płynie, a Ty nie jesteś niczym Benjamin Button i nie ubywa Ci lat (jeśli się mylę- napisz do mnie, chętnie przeprowadzę z Tobą wywiad :)) ? Masz jedno życie, które nie trwa wiecznie. Wykorzystaj je na maxa! Wyciśnij jak cytrynę! Realizuj swoje marzenia!

Jak to zrobić? Zacznij działać :) Niech Cię nie przeraża skala Twoich marzeń, ich „nierealność”? Na początek uruchom swoją wyobraźnię i pobudź kreatywność. Zobaczysz wtedy, że marzenia, które wcześniej wydawały się nierealne i były wystrzelone w kosmos uda się sprowadzić na ziemię ;)

Walt Disney miał pewną strategię jak marzenia zmieniać w rzeczywistość :) Jesteś gotowy by ją poznać? Jeżeli tak to lecimy!

Twoim zadaniem jest wcielić się w trzy postacie:
MARZYCIELA – wizjonera,
PLANISTĘ – realistę
KRYTYKA (z tym to prawie nikt nie ma problemu;))

Zaczynamy od MARZYCIELA

Usiądź wygodnie na kanapie, zamknij oczy i zacznij marzyć. Ważne byś nie ograniczał się i nie oceniał poziomu realności marzenia.

Pomyśl:
O czym marzę?
Co chciałbym osiągnąć, gdyby wszystko było możliwe?
Jakbym się czuł w tej sytuacji? Co ona by mi dała?
Jakbym się wtedy zachowywał? Co by spowodowało, że się tak zachowuję?
Jakimi umiejętnościami bym wtedy dysponował? Co by sprawiło, żebym miał te umiejętności?
Jakie bym musiał mieć przekonania, wartości, żeby marzenie się spełniło?
Kim będę gdy marzenie się spełni, gdy osiągnę cel?

Masz to? Poczułeś swoje marzenie?

Teraz najlepiej zmień otoczenie, miejsce, pozycję. Wcielasz się w role PLANISTY i określasz na ile realne są Twoje marzenia.

Pomyśl:
Czego potrzeba do realizacji tego projektu?
Ile godzin pracy? Jakiej pracy?
Jakie mam zasoby, możliwości a jakie będę potrzebował?
Co konkretnie musi się stać, aby marzenie się ziściło?
Co muszę wykonać? W jakim terminie?

Plan gotowy?

Kolejny krok to KRYTYK. Dobrze, by znów zmienić perspektywę – miejsce. Teraz Twoim zadaniem jest poddać wątpliwości twój plan dot. wdrożenia marzenia. Szukasz słabych punktów Twojego planu.
WAŻNE! Odnosimy się tylko do planu wdrożenia wizji (czyli jak i kiedy) nie zaś do samej wizji (nie podważasz jej zasadności).

Pomyśl:
Co się tu może nie udać?
Czego brakuje?
O czym zapomniałem?
Kto może się na to nie zgodzić?
Jakie części projektu mogą zawieść?

Znalazłeś słabe punkty?

Wracasz w takim razie do roli WIZJONERA i wymyślasz sposoby rozwiązania zgłoszonych przez Krytyka problemów. Następnie stajesz się REALISTĄ i rozkładasz wszystko na czynniki pierwsze- tworzysz plan działania. Na końcu wcielasz się ponownie w KRYTYKA i zgłaszasz nowe zastrzeżenia.

Tak długo powtarzasz wszystkie role, aż KRYTYK nie będzie miał żadnych zastrzeżeń :)

I jak się pracowało strategią Walta Disneya? Uruchomiłeś swoja fantazję? Udało się stworzyć plan realizacji Twoich marzeń?

 

P.S. Jeśli nie widziałeś filmu „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”, to gorąco Ci go polecam!!!

 

Nienawidzę swojej pracy… To zdanie, pewnie przewinie się dzisiaj przez głowę niejednej osobie w naszym kraju.

Mamy w końcu poniedziałek, co oznacza, że weekend właśnie odszedł w zapomnienie i naszedł kolejny dzień pracy…

Polacy są mistrzami w narzekaniu, w zasadzie powinnam napisać w nienawidzeniu… Często słyszę: „Nienawidzę swojej pracy. Jak tylko pojawiłaby się okazja, to bym ją zmieniła. Nienawidzę mojego szefa, bo wymaga ode mnie cudów. Nienawidzę moich klientów, bo zawracają mi głowę. Nienawidzę rano wstawać. Nienawidzę…

Fala nienawiści przelewa się od rana do wieczora.

A może warto zadać sobie pytania:
Dlaczego tak jest?
Co tak naprawdę chcesz robić w życiu?
Co sprawia Ci radość?
Jaka byłaby praca Twoich marzeń?

Pewnie zaraz usłyszę: „Hola, hola! Ale jak to zrobić?! I jak taką prace potem znaleźć?!

Już Ci podpowiadam :)

1. Uwierz w siebie! Banalne prawda? A zarazem tak trudne…  Często nie szukamy pracy marzeń, bo sądzimy, że jesteśmy niedoskonali, niewystarczająco dobrzy w tym co robimy. Błąd! Wszystkie porażki jakie poniosłaś do tej pory czegoś Cię nauczyły i dzięki nim stałaś się lepsza. Poza tym, po to są szkolenia, kursy, warsztaty by móc podnieść swoje kwalifikacje.

2. Szukaj! Nie wiesz co mogłabyś robić z uśmiechem na twarzy? Wypisz na kartce: swoje hobby; o czym lubisz rozmawiać i czytać; co porusza twoje emocje; jakie masz mocne strony i talenty; co przychodzi Ci z łatwością. Możesz także zapytać bliskich i przyjaciół za co Cię cenią; jakie zdolności u Ciebie widzą; w czym im kiedyś pomogłaś.

3. Działaj! Samo się nie zrobi. Jeśli będziesz czekać na: olśnienie, telefon z niebios czy prezesa wymarzonej firmy w drzwiach – nigdy nie znajdziesz pracy, którą pokochasz.
Wykonaj kwestionariusz predyspozycji zawodowych; umów się z coachem i wspólnie odkryjcie Twój potencjał; zadzwoń do firm, które Cię interesują; umów się na spotkania; powiedz znajomym jakiej pracy szukasz.

4. Smakuj nowego! Otwórz się na nowe doświadczenia. Zapisz się na zajęcia np. z garncarstwa, florystyki czy języka hiszpańskiego; czytaj różne nowinki z obszarów, które wcześniej Cię nie interesowały; odwiedzaj nowe miejsca; poznawaj nowych ludzi. Doświadczaj!

5. Idź za tym! Kiedy znajdziesz już coś, co Cię interesuje – chwyć się tego. Czytaj o tym, ucz się, próbuj i stawaj się w tym jak najlepsza.

6. Testuj się! Zrób mały krok w kierunku nowej pracy. Chcesz robić biżuterię? Zrób pierwszą bransoletkę. Chcesz być blogerką? Napisz krótki tekst i zamieść go np. na FB. Chcesz być florystką? Przygotuj dla przyjaciółki stroik na święta. Jeśli potrafisz zrobić mały krok, oznacza to, że potrafisz zrobić dużo więcej!

I jak? Uważasz, że to zbyt dużo dla Ciebie? Co może się najgorszego stać, kiedy tego spróbujesz? Podziel się tym w komentarzach:)